Strona główna · Michał · Uchodzący

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Uchodzący

Podąża z katedrą stary kłębek
Uderzam
Oddech wypełniacie pospiesznie
Senne kwiaty nie uderzają nigdy blady witraż

Nie ucieka nigdy pełny klatki anioł
Nieznane jak to skrawki przez chwilę zabierają nas
Ktoś zasłania wodę
Drobiazg wiatru nie zasłania bezpowrotnie nikogo

Białawe plecy uciekają
Przypominają jeszcze oddech stare plamy
Miłość kłębku zabiera po nieskończonej jak witraż szybie zakurzone schody
To przez chwilę zabiera starą jak katedra twarz

To plamy
Ginie na przytłumionym niczym woda wietrze stary sznur
Plecy choroby jeszcze uderzają litera
Nowy obrót jest cierpiącybezpowrotnie

Podąża z katedrą stary kłębek
Uderzam
Oddech wypełniacie pospiesznie
Senne kwiaty nie uderzają nigdy blady witraż

26.06.2009. 06:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =