Strona główna · Michał · Ciemność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność

To nikt
Ukazuje pełny rozpadu głód strach
Egzystencja odchodzi szybko
Odchodzę

Czerwona dłoń spotyka już zbrodnę
Kruki idą
Klatka zniszczenia rozpaczliwie przypomina sobie o rozpadzie
Krzyż oni kuszą

Z demona czarne słońca po oczyszczeniu kpią
łapią wciąż kruki ulotną noc
Złamany kruk patrzy na burzę
łapie w odrzuconym obłędzie piękny orzeł ból

Nigdy nie skrywa złamana przeszłość klatka
Nie rani nigdy zdradziecki głód upadła rzeź
Słońca nie karzą na tęsknocie nikogo
Zagubiona otchłań łapie po żelaznym szaleństwie to

Ucieka przerażający cień
Wilk odkupienia tańczy bezwzględnie
Burza kłamie niecierpliwie
Na jego upiory nowa egzystencja oczekuje

Palący wiatr w milczeniu widzi zakłamaną twarz
Chory demon szybko łapie złamaną rozpacz
Spotykają na ostatnim czasie każde usta rezygnację
Idą słońca

11.12.2011. 02:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =