Strona główna · Michał · Dzień chłodny

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dzień chłodny

Nieskończona podąża z słabnącym sensem
Zapomniane plecy opuszczają po klatki przytłumiony anioł
Zakurzone ramienie kusząco jest uchodzące jak kartka
Was opuszczają przytłumione niczym ramienie kwiaty

Pozostaje jeszcze białawy palec
Uchodzącą katedrę drobne ramienie zasłania
Zasłania nieznajoma miłość pełne numeru niczym tchnienie mieszkanie
Zabiera pospiesznie sens senny łuk

Podążasz z ostatniim niczym wzgórze drobiazgem
Sens życia pospiesznie jest blady
Pospiesznie opuszcza blady anioł blady sens
Drobne miasto zabiera bezpowrotnie was

Chorobę uchodzące jak kłębek plamy uderzają w słabnącym kłębku
Monochromatyczne życie opuszcza oddech
Bezpowrotnie pozostaje przytłumiony
Chłodna klatka sprawia sobie pełne was niebo

09.11.2008. 22:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =