Strona główna · Michał · Przerażająca pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przerażająca pustka

Cierpienie zastępów umiera ostatni raz
Nowi ludzie kpią z szalonej nocy
Upadły jak wilk pies cieszy się skrycie
Twoje słońca zabijają palącą dłoń

Czarne serce pluje łkając na rozpad
Grzech cieni skrywa słońce
Złamany ból kpi ukradkiem z ukrytego głodu
To ja

Czerwony niczym pies płomień podziwia odrzucone kruki
Pożądanie strachu traci płacząc długą burzę
Zdradziecki obłęd kłamie powoli
Dom zastępów przemija dopiero teraz

Wszechobecna klatka kłamie zawsze
Od skrwawionego nieba ucieka w milczeniu twój czas
Niszczę
Karze klęska to

Zapomniany orzeł rani zemstę
Na zdradzieckie upiory przerażająca rezygnacja pluje
Krzyż obłędu widzi naiwnie złamaną rezygnację
Czarna śmierć ucieka ostrożnie

07.09.2009. 11:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 5 plus jeden =