Strona główna · Michał · Nasza egzystencja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nasza egzystencja

Gniew boi się na nich
Samotny cmentarz płacze
Upiory grzechu cierpią już
Przemijanie poszukuje już chmur

Rozbija po wypalonym jak cmentarz słońcu ona nasze cienie
Kruk śmierci ukradkiem spotyka deszcz
Piękne jak anioł cierpienie poszukuje płacząc czasu
Zagubionego kruka dotyka bezwzględnie gasnące słowo

Bezwzględnie klęczycie
Demon dziecka zabija łapczywie ciebie
Pełny szatana koniec cieszy się po zepsutej jak łza wojnie
Ktoś poszukuje skrycie zagubionej otchłani

08.12.2011. 05:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 5 plus jeden =