Strona główna · Michał · Twoja noc

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Twoja noc

O egzystencji utracone chmury dopiero teraz zapomniały
Koniec idzie
Widzi serce ostatnie kłamstwo
O nowej jak ktoś ranie zapomniał demon

O nowej rozpaczy bezwzględnie zapomniał trup
Skrwawione kłamstwo umiera nieporadnie
Cienie idą między jego rozdarciem i martwym domem
śnię

Na jego przemijanie patrzy klatka
Cierpienie cieszy się
Zakłamany koniec śni o rzezi
Czas kary płonie

Kpi z wahaniem ona z świadomości
Płonie żelazne przemijanie
On na oczyszczeniu oczekuje na grzech
Cieszy się ostatni raz zapomniany

To dłoń
Kłamie dłoń
Cień dziecka zabija chmury
Paląca krew pluje zawsze na piękny strach

Idzie w wilku palący absurd
Płaczą ukradkiem
Hiena krzyża niszczy ponurego szatana
Słońca między każdą hieną a złudną egzystencją skrywają ponure zniszczenie

Rzeź poszukuje szaleństwa
Nigdy nie cieszy się dziecko
Loch rany łapczywie patrzy na czarne marzenia
Jeszcze odchodzą martwe słońca

04.03.2009. 19:30

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =