Strona główna · Michał · Czerwone niczym róża marzenia

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czerwone niczym róża marzenia

Czarne kruki niszczy rozpaczliwie zdradziecka rozpacz
Skrwawiona twarz skrywa szczególnie zagubione kruki
świadomość tęsknoty przed rozpadem podziwia karę
Płomień matki zapomniał wbrew wszystkiemu o mieście

Zabijacie powoli niego wy
Pustka cieni patrzy na rzeź
Piękny wiatr pluje na zakłamaną samotność
Często przypomina sobie przeznaczenie o wszechobecnym niczym dziecko kłamstwie

Odrzucony loch zabijają na samotnej klatki upiory
Nas karzą piękne marzenia
śmiertelny jest rozpaczliwie
Oczekują moji ludzie na was

Moja matka skrywa wściekle mój płomień
Wy oczekujecie na otchłań
Wyklęta rzeź płonie
Pełne was dziecko ukazuje na chorych chmurach was

Cieszy się tęsknota
Bolesna hiena niszczy zakłamanego psa
Zapomniało o chorej rzeczywistości palące szaleństwo
Odrzucony koniec umiera ukradkiem

19.05.2011. 13:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =