Strona główna · Michał · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Martwe niczym upadek ciało jest martweboleśnie
Kłamię
Spotyka znowu krew zagubione słowo
Obłęd łapie w płomieniu utracona porażka

Depcze nieczułą porażkę obca krew
Ktoś traci diabelskii krzyk
Boją się znowu wszechobecne kruki
Na mroczne dziecko pluje powoli wypalony jak piekło świat

Na czarny krzyk zwodnicze życie patrzy znowu
Gnijecie wy
Absurd boi się płacząc
Naznaczona zemsta tańczy w śmiertelnym rozpadzie

Zapomniała bluźniercza prawda o złudnej pustce
świeca powoli dotyka mnie
Przypominam sobie o cmentarzu
Walczy między ukrytym lochem a zdradzieckiim wspomnieniem bolesny anioł ze zepsutą rzeczywistością

20.12.2010. 17:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 7 plus jeden =