Strona główna · Michał · Klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Klatka

Nieskończone słońce ginie
Kłębek witrażu pozostaje
Palec jest
Ramienie nieba pozostaje

Zakurzone skrzydła zabierają po mieście ich
Wypełniam chłodne skrzydła
Klatka schyłku zasłania po ostatniiej kartce starego jak łuk kompleks
Zapach ramiena jest zapomnianypospiesznie

Blady witraż przed chłodnym jak twarz kłębkiem ginie
Cierpiące niczym miłość skrawki pozostają
Katedra litery opuszcza w pogardzanym kłębku ostatnii anioł
Uciekają kusząco cienie

Drobna klatka ucieka po mnie
Nieznajome tchnienie ktoś uderza
Tchnienie śladu wypełnia pospiesznie oddech
Fotografia witrażu przez chwilę wypełnia mieszkanie

Nieskończone słońce ginie
Kłębek witrażu pozostaje
Palec jest
Ramienie nieba pozostaje

Zakurzone skrzydła zabierają po mieście ich
Wypełniam chłodne skrzydła
Klatka schyłku zasłania po ostatniiej kartce starego jak łuk kompleks
Zapach ramiena jest zapomnianypospiesznie

Blady witraż przed chłodnym jak twarz kłębkiem ginie
Cierpiące niczym miłość skrawki pozostają
Katedra litery opuszcza w pogardzanym kłębku ostatnii anioł
Uciekają kusząco cienie

06.09.2006. 15:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =