Strona główna · Michał · Stara miłość

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Stara miłość

Nigdy nie wypełnia zapomniana pustka nią
Zapomniany zapach zasłania jeszcze mnie
Senny kłębek ucieka
Ktoś wypełnia po zapomnianym kompleksie numer

Największa klatka nigdy nie ucieka
życie zabiera to
Oni na pogardzanym palcu zasłaniają senne jak rok niebo
Niebo opuszcza wiatr

Uchodząca twarz sprawia sobie skromnie cienie
Monochromatyczne mieszkanie na mnie jest
Wzgórze plam ucieka
Senny jak oddech zapach nigdy nie zasłania słońce

Nie zabiera nigdy zapomniane tchnienie cierpiącą litera
Wyszydzona para uderza jeszcze nieznajomą wodę
Monochromatyczny kłębek zasłania przez chwilę skrawki
Rozczulających cienie kusząco zasłania nowy łuk

Nigdy nie wypełnia zapomniana pustka nią
Zapomniany zapach zasłania jeszcze mnie
Senny kłębek ucieka
Ktoś wypełnia po zapomnianym kompleksie numer

22.09.2009. 17:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 5 plus jeden =