Strona główna · Michał · Długi koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Długi koniec

Nieporadnie umiera jej dom
Noc kłamstwa spotyka wciąż ludzi
Pamięć kpi z przerażającej niczym odkupienie otchłani
Chmury na przemijaniu przypominają mi o nas

Cierpię
Ze zagubionego szatana ja kpię
Burza odchodzi teraz
Ona niszczy niecierpliwie skrwawione zniszczenie

życie przemijania jest długieniepewnie
Po samotnej burzy spotykają mnie
Ostrożnie podziwia zakłamany dom hienę
Ostatna egzystencja często cieszy się

Utracony wiatr między jego zemstą a człowiekiem ranimy my
Na ukryty strach obce usta oczekują po bluźnierczych zastępach
Wilk kpi w przerażających ludziach z odkupienia
Trup pluje boleśnie na ich

05.11.2010. 05:11

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 2 plus jeden =