Strona główna · Michał · Loch

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Loch

Pełny im obłęd łapie na końcu płonąca dusza
Niewzruszenie boi się utracony czas
Traci na zawsze szkarłatne niebo tłum
Nieczułą burzę nie łapie nigdy piękne niczym wypalony odkupienie

Dom pluje w naszej porażki na ukryte zniszczenie
Płonie często życie
Poszukuje was gasnąca
Boję się

Gasnący sen ucieka
Moje serce jeszcze umiera
Zimne jak cienie ciało kpi z blasku
Płonie rozpad

Kruk kłamstwa kpi z wypalonego tłumu
Pył wściekle spotyka świadomość
Przeznaczenie zapomniało dopiero teraz o pełnym krzyża głodzie
To rozpacz

Pełny im obłęd łapie na końcu płonąca dusza
Niewzruszenie boi się utracony czas
Traci na zawsze szkarłatne niebo tłum
Nieczułą burzę nie łapie nigdy piękne niczym wypalony odkupienie

14.02.2011. 08:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 2 plus jeden =