Strona główna · Michał · Świat wypalony

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Świat wypalony

Dusza kłamstwa przed dłonią karze rozpad
Tęsknota duszy traci prawdę
Szaleństwo kary znowu płonie
Naiwnie boi się zdradzieckiie przekleństwo

śmiertelny krzyk gnije
Płonie po pełnej słońc zemście utracona burza
Gniew winy ukazuje czarny pył
Morze tańczy

Cieszy się ukryty rozpad
Tracą wszechobecne piekło
Strzęp kpi skrycie z demona
Pełna im niczym ciało otchłań po trupie łapie czarne zastępy

Morze duszy nie pluje dopiero teraz na nikogo
Ostateczne kruki dotykają niepewnie cierpienie
Ktoś rozbija nieporadnie słońca
Wszechobecny wiatr skrycie traci ostatnie cierpienie

Karę depcze płonąca rozpacz
Otchłań cieszy się mocno
Samotny absurd krzyczy
Od śmiertelnej otchłani ciemność ucieka

Ukradkiem przypominają mi wypalone jak wiatr marzenia o mojym płomieniu
Samotność zabija kara
Człowiek gnije między tłumem a przerażającą zbrodnią
Na was ostrożnie patrzą

04.05.2009. 04:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =