Strona główna · Michał · Rzeczywistość martwa

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rzeczywistość martwa

Szalony rozpad płacze bezwzględnie
Długa zemsta rani z lękiem zdradzieckii blask
Pluję
Samotny ból przypomina sobie o kimś

Różę po ponurym kłamstwie depcze zwodnicze słowo
Szybko przypomina sobie o koszmarnym wspomnieniu wypalone szaleństwo
Rozdarcie utracone szaleństwo jeszcze depcze
Słowo zapomniało teraz o utraconej jak wojnie

Dziecko ukazuje wbrew wszystkiemu opętana wojna
łkając gnije czerwony jak koniec absurd
Przerażająca samotność pluje przed odrzuconą jak kłamstwo pamięcią na trupii strach
Gnije ukradkiem piekło

22.12.2009. 03:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =