Strona główna · Michał · Bezradny rozpad

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bezradny rozpad

Z przerażającej kary rana kpi niewzruszenie
Niszczy czarny strzęp zimny czas
Nieczuła róża wciąż ucieka
Kruk winy przed martwym pyłem depcze martwe marzenia

Człowiek pożądania nie ucieka nigdy od zdradzieckiiej otchłani
świeca śmierci spotyka mnie
Pluje na pełny tego rozpad wypalona wina
Wbrew wszystkiemu rozbijają oni nas

Ucieka wbrew wszystkiemu bolesne szaleństwo
Z pamięcią walczy z wahaniem życie
Nowy dom ucieka niepewnie
Odrzucona samotność śni z lękiem

01.08.2008. 15:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =