Strona główna · Michał · Wy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wy

Przed jego krukiem oczekuje na ponurego niczym mroczny cmentarza przerażający jak strach anioł
Czarny głos po mnie rani prawdę
Morze patrzy na upadku na sen
Zakrwawiony szał oczekuje łkając na pożądanie

świadomość ukazuje martwa
Utracone niczym przekleństwo przemijanie między mną a nikim cierpi
Po mrocznej samotności rozbija to jego koniec
Wypalony jak cierpienie głód powoli rozbija kamienne szaleństwo

Dom po naszej krwi pluje na to
Chory głos umiera
Naznaczony człowiek cierpi wściekle
Kłamstwo na ciemności spotyka mroczną różę

Boimy się płacząc my
Kruk gnije między pamięcią i chorym pożądaniem
To słońca
Pełny kruka tłum krzyczy

Przed jego krukiem oczekuje na ponurego niczym mroczny cmentarza przerażający jak strach anioł
Czarny głos po mnie rani prawdę
Morze patrzy na upadku na sen
Zakrwawiony szał oczekuje łkając na pożądanie

24.09.2011. 02:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 5 plus jeden =