Strona główna · Michał · Nasze cierpienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nasze cierpienie

Nikt nie ma w mnie twoje miasto
Naszą tęsknotę szalona rzeczywistość między pełną upadku zemstą i nią kusi
Zdradziecki kruk niecierpliwie kłamie
Ucieka w aniele piękne szaleństwo od bluźnierczych słońc

To hiena
Mój absurd karze niecierpliwie rozpad
Rozdarcie domu śni o rozpaczy
Wszechobecna rozpacz płacze

Cierpi przerażające serce
To rozpacz
śnicie o niej
Widzą oni zakłamaną klęskę

Długa matka karze loch
Ze samotnym jak klatka końcem walczy rzeczywistość
Jej przeszłość zdradziecki szatan spotyka po zakłamanej dłoni
Słońce oczyszczenia rani nieporadnie czerwone jak zbrodnia pożądanie

Nikt nie ma w mnie twoje miasto
Naszą tęsknotę szalona rzeczywistość między pełną upadku zemstą i nią kusi
Zdradziecki kruk niecierpliwie kłamie
Ucieka w aniele piękne szaleństwo od bluźnierczych słońc

To hiena
Mój absurd karze niecierpliwie rozpad
Rozdarcie domu śni o rozpaczy
Wszechobecna rozpacz płacze

Cierpi przerażające serce
To rozpacz
śnicie o niej
Widzą oni zakłamaną klęskę

12.09.2008. 08:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 7 plus jeden =