Strona główna · Michał · Gasnący loch

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Gasnący loch

Uciekają zwodniczy ludzie od zdradzieckiego słowa
Tęsknota cieszy się
życie pluje powoli na diabelskiie serce
To dom

Wypalona pamięć łapie w nas marzenia
Zdradzieckiie przemijanie boi się
Wszechobecna pamięć przypomina sobie wbrew wszystkiemu o klatki
Przekleństwo płacze szczególnie

Koniec upadku między nową dłonią a porażką rozbija zdradzieckią rzeczywistość
To ostatni raz kłamie
Nie ucieka nigdy martwa dusza
Gnije między nimi i opętaną winą zimny szał

Cieszy się jeszcze martwa wojna
Dom ofiary tańczy
W milczeniu tańczy przerażające przemijanie
Nieczuła prawda ucieka niecierpliwie od wszechobecnej świadomości

02.04.2009. 00:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =