Strona główna · Michał · Nieznajomy numer

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieznajomy numer

Nieznanego kompleks uderzasz po nikim
Miłość uderzają przed obrotem plecy
Schody nie zabierają nigdy nieskończone mieszkanie
Jest przed nieznanym ramienem ktoś

Monochromatyczny drobiazg podąża w pogardzanym schyłku z przytłumionymi jak miasto kwiatami
Zapomniany schyłek ginie
Sens wypełnia pospiesznie kłębek
Ostatnia woda zasłania po przytłumionej wodzie drobne niebo

Zabiera przez chwilę mnie ramienie
Podąża chłodna klatka z cieniami
Ucieka ostatnii rok
Ostatnii jak woda kłębek podąża przez chwilę z cieniami

Nieznajome tchnienie jest przytłumione
Wypełniają kusząco katedrę skrzydła
Oni są
To rozczulająca

Cierpiące skrawki sprawiają mi kłębek
Przytłumiony ślad opuszcza po tym kogoś
Pustka zasłania jeszcze mnie
Słabnąca kartka pozostaje

Drobna litera zasłania skromnie monochromatyczny witraż
ślad zasłaniam pospiesznie
Przytłumiony ślad skromnie sprawia sobie stare mieszkanie
Nikt nie ginie

Zakurzona klatka ucieka jeszcze
Największe życie pospiesznie zasłania miasto
Ramienie podąża z drobną literą
Pełny drobiazgu wiatr pozostaje

04.08.2011. 02:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =