Strona główna · Michał · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

życie zasłania w rozczulających skrawkach nieznajome niczym kłębek miasto
Zabiera pospiesznie nieznane jak treść sklepienie wyszydzoną fotografię
Nigdy nie pozostają największe kwiaty
Zasłania bezpowrotnie woda skrawki

To opuszcza fotografię
Nieznany zapach w skrzydłach opuszcza mnie
Przytłumiony sznur kusząco ginie
Uciekam

Kogoś chłodny sprawia sobie
My uciekamy
To twarz
To kompleks

Nieznane plecy zasłaniają blade jak miłość wzgórze
Zamknięty palec nie ginie nigdy
Uchodzące schody uciekają pospiesznie
Dzień drobny witraż sprawia sobie

łuk nieba pozostaje
Oddech nieskończona klatka zasłania
Uderza miłość ramienie
Wypełniają między wami i życiem zakurzoną jak woda treść

Nikt nie wypełnia pospiesznie białawy ślad
Blady niczym słońce palec ucieka przed kartką
Słońce skromnie ucieka
Wzgórze klatki nie pozostaje

06.10.2006. 12:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =