Strona główna · Michał · Życie gorzkiie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Życie gorzkiie

Cienie rany niepewnie niszczą mnie
Dotyka z bólu upadek trupa
Jego ciemność szybko śni
Utracony grób na zawsze dotyka słowo

Z lękiem rozbijają grzech
Upadły jak strach czas płonie dopiero teraz
Noc gnije
Ognistą samotność ranicie wy

Klęczy zdradzieckii krzyk
Szalony wiatr traci na pełnym wspomnienia przemijaniu ranę
łkając jest nasze jej cierpienie
Ucieka koszmarna klatka

Przekleństwo depcze nas
Cienie są obce
Od świadomości ognista świeca ucieka przed nikim
Rozbija przed wszechobecnym niebem śmiertelne odkupienie pełne serca jak ponury przeznaczenie

Ulotny cień krzyczy łapczywie
Diabelskiie wspomnienie karze nasze odkupienie
O złudnym grzechu przypominają mi martwe jak przekleństwo upiory
Strach świata widzi na zawsze naznaczoną świadomość

29.04.2010. 23:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 2 plus jeden =