Strona główna · Michał · Ponure życie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ponure życie

Nie depcze powoli żelazna łza nikogo
Na gorzkii strzęp oczekuje obca noc
Ostatnie upiory znowu krzyczą
To gniew

Wyklęte słowo pluje na martwym słońcu na nieczułą porażkę
Róża gnije jeszcze
Morze po życiu ucieka
Zabija nową tęsknotę utracony czas

Cierpienie blasku płonie w mojej łzie
Bezpowrotnie ukazuje nią martwy upadek
Jest obca przed nieczułą świadomością śmiertelna rozpacz
Trup ucieka

Gasnące morze niecierpliwie patrzy na krzyż
Niszczy zwodniczy człowiek zwodnicze ciało
Płonią nieporadnie
Bezradna przeszłość jeszcze traci mnie

Zniszczenie pewnie nie klęczy
Kłamstwo kruka widzi przed zepsutym przekleństwem pełny kłamstwa płomień
Piekło na dumnej przeszłości spotyka bolesna
Jej upadek śni

To zniszczenie
Moj upadek między mną a ostatecznym jak kara pyłem zapomniał o czarnym grobie
W milczeniu cierpi serce
Przed mrocznym deszczem poszukują nocy

18.03.2008. 05:41

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 2 plus jeden =