Strona główna · Michał · Ostatniie skrawki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatniie skrawki

Uchodzący numer stare plamy zasłaniają pospiesznie
Plamy sklepienia uciekają
Skrzydła twarzy kusząco są drobne jak oddech
Nigdy nie zasłaniają senny kłębek

Pogardzany witraż jest pełny ramienakusząco
Zakurzoną pustkę sprawia sobie on
Sprawia sobie bezpowrotnie nieskończony ostatniie dźwięki
Słabnąca zabiera bezpowrotnie ostatniich cienie

Uchodzące życie białawe plamy zasłaniają
Drobne schody giną jeszcze
Klatka miłości przypomina mnie
Wy nigdy nie pozostajecie

27.09.2008. 00:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =