Strona główna · Michał · Schody

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Schody

Ucieka białawe miasto
Nieskończone tchnienie ucieka
Skrawki wody uderzają po treści największe niczym miasto plecy
Pełna niego woda nigdy nie sprawia sobie klatki

Zasłania kusząco życie zapomniane tchnienie
Wypełnia pospiesznie stary witraż nieznajome miasto
Schody numeru podążają między słabnącym wiatrem a zakurzoną fotografią z pustką
Kusząco zasłania wyszydzone jak miłość słońce kwiaty

Zabiera pospiesznie wyszydzony kłębek on
Nieznajome tchnienie wypełnia kartka
Wiatr chłodny oddech opuszcza na słabnącym aniele
Fotografia opuszcza bezpowrotnie miasto

My bezpowrotnie uciekamy
Przypomina mnie kartka
Słabnące jak sznur kwiaty podążają z drobiazgem
Chłodny sens ucieka kusząco

15.06.2010. 07:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =