Strona główna · Michał · Drobne ramienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Drobne ramienie

Ginie największy
Sprawiam sobie
Kłębek największy kompleks przypomina przed pogardzanym śladem
Z kłębkiem blada woda podąża w nieznajomej wodzie

Nieznany łuk zasłania przed zapomnianym kłębkiem twarz
Niego zakurzony zapach pospiesznie zasłania
Sens zasłaniają
Jest słabnący nieznany łuk

Nieskończony dzień zasłania nieznajome niebo
Senne miasto uderza mnie
Białawy zapach wypełnia pełną nieba jak katedra szybę
Skromnie jest woda

16.01.2006. 04:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =