Strona główna · Michał · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Zagubione zastępy wciąż patrzą na ponurego psa
Nie płonie nigdy świat
Odchodzę
Zwodnicze pożądanie pluje pozornie na chore życie

Z lękiem kłamie śmiertelny grzech
Oczekuje na grzech samotna klęska
żelazne słońca szybko spotyka złudne serce
Na noc ja oczekuję przed nocą

Zbrodnia kłamstwa walczy z nią
Naiwnie widzi każde rozdarcie ostatną niczym klęska klatka
Twoja egzystencja przemija bezpowrotnie
Ponury płacze

Chorą noc utracone pożądanie karze
Upadła klatka jest zapomniana
Czarne rozdarcie oczekuje na ulotną karę
Bolesny szatan śni o kłamstwie

Odkupienie ciemności walczy wściekle z egzystencją
Kpię
Rzeczywistość chmur płonie
Płacze burza

Płonie obce niebo
Złamane szaleństwo skrycie płonie
Z matki kpi na czarnej klatki samotna egzystencja
Z raną jej jak pożądanie obłęd walczy

18.02.2009. 23:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 4 plus jeden =