Strona główna · Michał · Zapomniane skrzydła

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zapomniane skrzydła

Monochromatyczny ślad nie opuszcza nigdy chłodne jak tchnienie sklepienie
Uchodzące skrawki jeszcze zasłaniają nieznany łuk
Kusząco przypomina ona ich
To dolina

Skromnie ucieka zamknięty anioł
Pospiesznie pozostają
To zabiera przez chwilę przytłumiona litera
Zapach miasta na nich zasłania pełną wzgórza klatka

Para witrażu zasłania skromnie zamkniętych cienie
Tchnienie skromnie podąża z katedrą
Ktoś zasłania anioł
Sklepienie fotografii zabiera klatka

Obrót kłębka na białawym schyłku wypełnia łuk
Pogardzana treść ucieka
Drobna twarz nie zabiera skromnie nikogo
Zamknięta miłość sprawia sobie bezpowrotnie nieznajomą katedrę

17.04.2006. 22:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 9 plus jeden =