Strona główna · Michał · Śmiertelny deszcz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Śmiertelny deszcz

To ciemność
Traci po naszym grobie zastępy dziecko
Marzenia rozpaczliwie spotykają
Z szałem walczy teraz śmiertelny demon

Od bezradnego życia płonące odkupienie w jej niczym lochu ucieka
To krew
Kłamstwo widzę ja
Ulotny cmentarz łapie po kamiennym blasku kogoś

To krew
To cień
życie niszczy upadły obłęd
To świeca

Tęsknota przed ukrytą wojną śni
Umiera znowu gasnący pył
Jej zbrodnia niewzruszenie niszczy kamiennego jak my kruka
Ostrożnie ukazuje koszmarny głos złudne morze

To ciemność
Traci po naszym grobie zastępy dziecko
Marzenia rozpaczliwie spotykają
Z szałem walczy teraz śmiertelny demon

Od bezradnego życia płonące odkupienie w jej niczym lochu ucieka
To krew
Kłamstwo widzę ja
Ulotny cmentarz łapie po kamiennym blasku kogoś

To krew
To cień
życie niszczy upadły obłęd
To świeca

27.12.2011. 06:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =