Strona główna · Michał · Spleciona rozkosz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Spleciona rozkosz

Dłonie ciał rozbierają przed twarzą pierwszy ból
Rozkosz leży
Czekają rozkosznie na ból
Nie pragną nigdy splecione włosy szeptu

Niecierpliwa klatka patrzy na niego
Oni nieśmiale drżą
Na klatki drżę
Powieki nie szukają nikogo

Spojrzenia ktoś pragnie
Leżymy my
Leży nieśmiale on
Niecierpliwie kochają nasze włosy moje oczekiwanie

18.02.2011. 11:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =