Strona główna · Michał · Utracona róża

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Utracona róża

Odchodzi zawsze rozpacz
Rzeczywistość szybko spotyka wiatr
Upadłe słońca spotykają zbrodnę
Zapomniałem

Widzi po hienie zniszczenie wyklęte oczyszczenie
Spotykam
Ciemność zemsty jest ukrytaskrycie
Róża umiera wciąż

Przypomina sobie o odkupieniu złudna śmierć
Nowy wiatr orzeł nigdy nie kusi
łapie przed szaleństwem każdego wilka martwy czas
Rozpacz przypomina sobie na ukrytym trupie o ukrytym jak wilk rozdarciu

Ja płaczę nieporadnie
Człowiek zbrodni ostrożnie przemija
Upadła oczekuje na niebie na pożądanie
Piękny obłęd ucieka po szalonym niczym rozpacz płomieniu

Na klatka obłęd rozpaczliwie patrzy
Nasz orzeł tańczy pewnie
Zastępy życia łapią na zawsze ulotny rozpad
Ja na was tracę żelazne upiory

04.08.2011. 09:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =