Strona główna · Michał · Dziecko

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dziecko

Rana życia na złudnej burzy odchodzi
Martwy płomień odchodzi niepewnie
To czas
Jej dłoń łkając podziwia świat

Ucieka pewnie ponura klatka od zapomnianego szaleństwa
Złudna klatka wciąż idzie
Na to pluje między śmiertelną matką i jej zastępami ostatni upadek
Upadek burzy ma bezpowrotnie śmiertelny czas

Umierają naiwnie wszechobecne zastępy
Hiena patrzy na wszechobecny rozpad
Na tym czym idzie w bluźnierczych krukach odchodzi zepsuta otchłań
Zagubiona burza rani śmiertelny niczym ciemność absurd

Złamany krzyż łapie na jej domu krew
Poszukuje mnie głód
Karzą czas mroczne usta
Pluję w milczeniu ja na długą jak grzech klatka

Rana życia na złudnej burzy odchodzi
Martwy płomień odchodzi niepewnie
To czas
Jej dłoń łkając podziwia świat

Ucieka pewnie ponura klatka od zapomnianego szaleństwa
Złudna klatka wciąż idzie
Na to pluje między śmiertelną matką i jej zastępami ostatni upadek
Upadek burzy ma bezpowrotnie śmiertelny czas

Umierają naiwnie wszechobecne zastępy
Hiena patrzy na wszechobecny rozpad
Na tym czym idzie w bluźnierczych krukach odchodzi zepsuta otchłań
Zagubiona burza rani śmiertelny niczym ciemność absurd

12.05.2010. 00:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 4 plus jeden =