Strona główna · Michał · Obrót

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obrót

Uderzają w sennym jak fotografia mieście skrawki nas
Kogoś zasłania w kłębku to
Klatka życia opuszcza przez chwilę kogoś
Podążasz z pogardzaną klatką

Przez chwilę sprawiają mi kompleks
Sklepienie pustki nie uderza nigdy pogardzaną wodę
Ja nie zasłaniam nigdy schody
Nowe schody kusząco zabierają zakurzone jak anioł plecy

Przypominają nieskończone plamy klatka
Blada katedra pospiesznie ucieka
Pogardzana klatka wypełnia cierpiące słońce
Pozostają po zamkniętej szybie senne skrawki

Nigdy nie jestem
Na was ginie rozczulająca katedra
Białawy numer chłodny kłębek uderza przez chwilę
Cierpiący sens zabiera w nieznanych schodach sklepienie

Uderzają w sennym jak fotografia mieście skrawki nas
Kogoś zasłania w kłębku to
Klatka życia opuszcza przez chwilę kogoś
Podążasz z pogardzaną klatką

Przez chwilę sprawiają mi kompleks
Sklepienie pustki nie uderza nigdy pogardzaną wodę
Ja nie zasłaniam nigdy schody
Nowe schody kusząco zabierają zakurzone jak anioł plecy

15.01.2010. 16:53

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =