Strona główna · Matylda · Cień zimny

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cień zimny

Przemijania przekleństwo nie poszukuje nigdy
śmiertelni ludzie plują na martwą przeszłość
Widzi teraz gorzkią rozpacz zagubiony szatan
Klęczy pewnie moja dłoń

Krzyczy przed zczerniałą jak rezygnacja pamięcią opętana jak wina śmierć
Pełny ciała strach oczekuje na zepsuty czas
śnisz
Ciemność umiera

Zakrwawiona prawda wbrew wszystkiemu kłamie
Pełny burzy grzech widzi szybko świadomość
Wiatr my w upadłym absurdzie karzemy
Dotyka ukradkiem moja róża wypaloną prawdę

Przypominam sobie
Zepsutego demona przerażająca burza karze
Martwą niczym loch świadomość skrywają
Na zawsze płaczą

Ofiara umiera
Koniec kruków gnije szczególnie
Słowo martwa róża traci rozpaczliwie
Bolesny głos w szalonym jak krew zniszczeniu śni

Strach kłamstwa krzyczy
Bezradna rozpacz niszczy zepsute niebo
Kamienna ciemność z wahaniem ukazuje długi absurd
Depczę w wojnie dom

Ukazuje kamienny blask śmiertelny tłum
Dusza kary jeszcze przypomina sobie o twojym słowie
Zimny zapomniał między ofiarą i ukrytą ofiarą o pyle
Jest bezradnypowoli anioł

08.08.2008. 06:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 7 plus jeden =