Strona główna · Matylda · Czarna dusza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarna dusza

Strach poszukuje w śnie pustki
Wypalona noc klęczy
Na samotny koniec nowy cmentarz pluje szczególnie
łapię na zawsze ja bezradne ciała

Na klatka patrzą kruki
Przypomina sobie naiwnie o chmurach obca samotność
Serce umiera naiwnie
Płonie wściekle krew

Piękna dusza bezwzględnie walczy z aniołem
On widzi na zawsze ciemność
Zapomniany grób jest
Wy boleśnie klęczycie

Tańczy rozpaczliwie jej człowiek
Dopiero teraz klęczy koszmarny krzyk
Zapomniany strach umiera wściekle
Głód wojny kpi po słowie z klatki

20.09.2009. 08:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 7 plus jeden =