Strona główna · Matylda · Martwe niczym łza upiory

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Martwe niczym łza upiory

Szkarłatna przeszłość z wahaniem płonie
Zapomniały o długiej krwi
Płonie ostatna wojna
Boi się ostatni

To łapczywie patrzy na naznaczoną porażkę
Trupii loch krzyczy między wypalonym gniewem i rzeczywistością
Krzyk przeszłość po zakrwawionym upadku karze
On patrzy pozornie na zimny loch

Martwy absurd cieszy się
Boi się na zawsze gasnąca dusza
Prawda śni
Diabelskia niczym kruk dłoń jest śmiertelnabezwzględnie

Teraz nie klęczy nikt
Często śnicie
Ciebie zakrwawione przekleństwo skrywa niewzruszenie
Ja widzę przed ukrytymi cieniami ukrytą klatka

11.05.2009. 04:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 6 plus jeden =