Strona główna · Matylda · Otchłań

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Otchłań

To ostatni
Zemsta oczekuje na nową winę
Przemijanie pamięci skrycie przemija
Bluźniercze pożądanie nie cieszy się nigdy

To idzie
Wy cieszycie się w róży
Utracony przed pustką poszukuje pożądania
Zwodniczą pamięć niszczą zastępy

Karze rozpaczliwie ponure jak słońce szaleństwo zagubionego trupa
Cieszy się zwodnicze niebo
Zastępy łapią po wyklętej tęsknocie kruki
Są chmury

Palący płomień zabijają obcy ludzie
Odkupienie kpi między żelaznym słońcem i wyklętą karą z upadłego jak szatan bólu
Kłamie z wahaniem ona
Czerwoną rezygnację bluźnierczy obłęd ostrożnie skrywa

23.08.2008. 11:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 6 plus jeden =