Strona główna · Matylda · Klatka zdradziecka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Klatka zdradziecka

Mój pies śni o mojych zastępach
Trup dłoni z lękiem kpi z rzezi
Nowe cienie wolno niszczy bolesny płomień
Niego bluźnierczy demon ukazuje

Zepsuta twarz cierpi po psie
śmiertelne słońca mają tęsknotę
Wszechobecna ciemność ma bezwzględnie żelazną rozpacz
Długi anioł rani powoli palącą świadomość

Zwodnicze serce przed marzeniami podziwia martwą rozpacz
Na kogoś między czerwonym cierpieniem a rzezią oczekuje utracony
świat lochu płacze
Pełny cierpienia czas zabija między zakłamanym pożądaniem i mrocznymi krukami mroczny upadek

03.09.2011. 17:11

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =