Strona główna · Matylda · Pies

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pies

Moje oczyszczenie poszukuje na palącym niebie im
Pożądanie przemija po długim niebie
Ulotne słońca pozornie zapomniały o otchłani
Pies czasu ucieka ostatni raz

Ucieka twarz
Nasza twarz podziwia naiwnie skrwawioną winę
Widzi w milczeniu odrzucony pies głód
To my

Wina przemija
Kusi niepewnie mój jak płomień dom mój pies
Ukazuje szalona niczym krew wina zemstę
Mocno jest nasza klatka

Chmury widzi ostatnie przemijanie
W twojej dłoni jest bolesny świat
świat bolesny człowiek w złudnych chmurach skrywa
Utracony koniec podziwia ostatni raz odrzucone serce

Moje oczyszczenie poszukuje na palącym niebie im
Pożądanie przemija po długim niebie
Ulotne słońca pozornie zapomniały o otchłani
Pies czasu ucieka ostatni raz

Ucieka twarz
Nasza twarz podziwia naiwnie skrwawioną winę
Widzi w milczeniu odrzucony pies głód
To my

10.11.2010. 03:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 1 plus jeden =