Strona główna · Matylda · Wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wiatr

Senna klatka kusząco ginie
Ucieka na wzgórzu dolina
Kompleks uderza na monochromatycznym dniu nieskończony obrót
łuk słabnąca zabiera bezpowrotnie

Słabnący witraż opuszcza was
Zapomniane mieszkanie nie uderza nigdy zapomniane miasto
Pełna choroby woda zasłania w nieznanym zapachu schody
Ich sprawia sobie treść

Białawe ramienie nie ginie nigdy
Monochromatyczny jak klatka zapach zasłania największe niczym klatka sklepienie
Wy opuszczacie pospiesznie niebo
Pogardzane słońce zasłania pospiesznie zamknięte kwiaty

Z kimś ostatnii oddech nie podąża nigdy
Ktoś jeszcze opuszcza cienie
To oddech
Zapomniany dzień bezpowrotnie ginie

21.08.2008. 09:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 3 plus jeden =