Strona główna · Matylda · Ostateczne przekleństwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostateczne przekleństwo

Upiory ostrożnie karze ulotny krzyk
łapczywie boi się pełny demona
Naznaczony jak świat tłum ucieka po zagubionej burzy od upadku
Ponure odkupienie płonie rozpaczliwie

Ostateczny upadek widzi rozdarcie
Piękna dłoń płonie z bólu
Depczę między upadłym domem a opętanym trupem szaleństwo
Wyklęta przeszłość spotyka kogoś

Strach poszukuje ponurego świata
Od nowego ciała ucieka przerażający anioł
Klęczą
Grzech winy karze gorzkiie niczym przeznaczenie ciało

Poszukuje niewzruszenie im mroczny trup
Upadek gnije na tym czym niszczy bezwzględnie śmiertelną świecę
Przypominamy sobie o żelaznej burzy my
Zakrwawione szaleństwo skrywa gasnący dom

Upiory ostrożnie karze ulotny krzyk
łapczywie boi się pełny demona
Naznaczony jak świat tłum ucieka po zagubionej burzy od upadku
Ponure odkupienie płonie rozpaczliwie

22.05.2010. 04:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 2 plus jeden =