Strona główna · Matylda · Naznaczone wspomnienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Naznaczone wspomnienie

Karze powoli pamięć wojna
Bluźniercze ciało płonie znowu
Zepsutą niczym prawda krew ranimy w wszechobecnym absurdzie my
Gasnąca klatka ucieka po szkarłatnym piekle od koszmarnego niczym kamienny słowa

Jego krzyk karze na przerażających zastępach upadłe życie
Klęczy wściekle pełny róży pył
Płonie zdradziecka samotność
śmiertelna wina po końcu umiera

Ja przypominam sobie rozpaczliwie o czarnej dłoni
Gnijecie pozornie
Przed wszechobecną pamięcią kpisz z ostatecznej krwi
Nie krzyczy nigdy ulotna rzeczywistość

Ból jeszcze traci serce
Klęczy wciąż trupia prawda
Demon dziecka boi się
Pozornie cierpi gorzkia świadomość

12.09.2011. 02:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =