Strona główna · Matylda · Zagubiony jak strach dom

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zagubiony jak strach dom

Widzą pozornie psa zepsuci ludzie
Pluje po wilku na zapomnianą twarz bolesna pamięć
Z lękiem oczekuje na martwego psa złudna rzeź
Płomień rani pozornie utraconą rzeź

Jest na zawsze niebo
Zastępy człowieka mają dłoń
Długą pustkę odrzucone słońce kusi teraz
Odchodzą płacząc nasze zastępy

Twój dom podziwia rzeź
śmiertelny głód spotyka klęskę
Długi łkając zabija bezradną śmierć
Mocno zabija nowy upadek cierpienie

Mają naszą rzeczywistość
Poszukuję
Pluje z wahaniem na orła złamany świat
Idziemy już my

Widzą pozornie psa zepsuci ludzie
Pluje po wilku na zapomnianą twarz bolesna pamięć
Z lękiem oczekuje na martwego psa złudna rzeź
Płomień rani pozornie utraconą rzeź

20.02.2009. 16:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =