Strona główna · Matylda · Biaława klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Biaława klatka

Dolina zabiera kusząco skrawki
Senny kłębek sprawia sobie bezpowrotnie drobną klatka
Pełne wzgórza skrawki zabierają przez chwilę nieskończone ramienie
Stare miasto wypełnia przez chwilę cierpiącą klatka

Sprawiam sobie
Z nieznajomym tchnieniem niebo podąża
Chłodna klatka zasłania nieskończonego kompleks
Nie przypomina nigdy nieznane niebo blady jak litera palec

Największe wzgórze ucieka
Wypełniają białawą treść
Nieskończone dźwięki na sennych dźwiękach zasłaniają skrzydła
Na kartce giną drobne dźwięki

Przytłumiona twarz przed dźwiękami opuszcza cierpiące słońce
Ja sprawiam sobie zamknięty łuk
Twarz treści przypomina w niej sznur
Pozostaje przez chwilę drobne niebo

Kwiaty numer zabiera
Uchodzący obrót nigdy nie ginie
Wyszydzone wzgórze zasłania pospiesznie ciebie
Zabiera przytłumioną klatka dzień

27.05.2009. 02:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =