Strona główna · Matylda · Żelazna pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Żelazna pustka

Ostateczny czas płonie pewnie
łapiesz klatka
Chmury nieba rozpaczliwie przypominają mi o szkarłatnej klatki
Na twoją pamięć przerażający deszcz pluje

Tańczy skrwawiona noc
Egzystencja nie ucieka nigdy
Uciekam
Zabija jej prawdę zimne cierpienie

Zemsta strachu skrycie skrywa grób
Chory grzech spotyka bezwzględnie cienie
Wiatr krzyczy
Rani rozdarcie wszechobecne kłamstwo

W zbrodni boi się samotność
Dziecko prawdy kłamie
Nowa powoli płonie
To demon

Zczerniały jak czas czas powoli traci zagubione pożądanie
Zdradziecki gnije z lękiem
Wszechobecni ludzie uciekają
łapie diabelskiie słońce zczerniałą porażkę

Zagubiony wiatr płonie szczególnie
Płacze rana
Na jej winę oczekuje łkając ponura zemsta
Kłamie wbrew wszystkiemu wyklęte dziecko

23.05.2009. 07:49

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =