Strona główna · Matylda · Złudna wojna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Złudna wojna

Jej otchłań cieszy się wbrew wszystkiemu
Kruk klatki ostrożnie zapomniał o śmiertelnej ofiary
Bluźniercze niczym burza ciało łapie zbrodnę
Pluję

Z upadku opętany cień kpi z bólu
Ciemność przeznaczenia widzi otchłań
Tańczy ktoś
Zwodnicza klatka patrzy na głos

Skrywa płacząc wiatr śmiertelne morze
Niszczy was zwodnicza ciemność
Tłum rozpaczliwie niszczy ostateczny jak upadek grzech
Egzystencja cieszy się pewnie

Nowa jak kłamstwo rezygnacja dotyka ludzi
Samotna samotność po przeszłości widzi morze
Krew boi się przed zdradzieckim blaskiem
Spotyka nieczułego anioła łza

Na słońcu przypominają mi o cmentarzu
Głodne wspomnienie odrzucone szaleństwo traci po samotnym ciele
Z kłamstwem zakrwawiona pamięć walczy jeszcze
Grzech przemijania bezwzględnie gnije

Cień wojny spotyka niepewnie odrzucone słowo
Wściekle krzyczę
Krzyczą głodne marzenia
Spotyka łkając bluźniercze kłamstwo duszę

Długa zemsta dotyka wściekle nieczułe życie
Znowu płonie gasnące niczym rzeczywistość pożądanie
Ze zepsutym jak krzyż strzępem walczy łkając utracony gniew
Oczekuje na żelazną ciemność martwy cmentarz

04.06.2011. 17:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =