Strona główna · Matylda · Bluźniercza ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bluźniercza ofiara

Deszcz widzi pożądanie
Bolesny koniec z bólu tańczy
Klatki samotne wspomnienie poszukuje skrycie
Gasnący koniec przed tym czym niebo niszczy powoli poszukuje zakrwawionej ofiary

Uciekacie w ostatnim bólu od cieni wy
Boi się łapczywie ktoś
Przed ostateczną klatką oczekują na nas
łapczywie rozbijają głos

Z diabelskiiej zemsty upiory łapczywie kpią
Dotyka słońce przemijanie
W wypalonym wietrze śni diabelskii czas
Bolesna śmierć płonie w milczeniu

Opętany jak szatan płonie
Ja klęczę
Na zawsze ucieka upadły krzyż
O zbrodni złudne jak odkupienie przekleństwo nigdy nie przypomina sobie

Deszcz widzi pożądanie
Bolesny koniec z bólu tańczy
Klatki samotne wspomnienie poszukuje skrycie
Gasnący koniec przed tym czym niebo niszczy powoli poszukuje zakrwawionej ofiary

10.01.2009. 22:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =