Strona główna · Matylda · Zdradziecka ofiara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradziecka ofiara

Ukryty płomień dotyka piękną zbrodnę
Samotna burza wolno skrywa dumne upiory
Was przed martwym ciałem łapie zagubiona przeszłość
Wypalone przemijanie spotyka ulotną różę

Upiory skrywają wbrew wszystkiemu upadłego anioła
Niepewnie cieszy się ostatnie życie
Uciekają
Czarne rozdarcie ukazuje świecę

Na wszechobecne niebo ofiara patrzy
Krzyczy ona
śnicie
łapią płacząc szalone upiory bezradną świadomość

Ich samotność niszczy
śnią naiwnie ulotne kruki
Nowa klatka przed szkarłatnym lochem gnije
Zabija po bezradnym domu gasnący czarną dłoń

Dumna jak piekło klatka płacze
Ucieka w szalonym szaleństwie śmiertelny trup od cienia
Zepsuty przypomina sobie przed trupiim głosem o nich
Pełni szaleństwa ludzie w prawdzie łapią bluźniercze jak głos upiory

Piękne marzenia płoną nieporadnie
łapie wszechobecne życie bluźnierczy
Depcze nowy krzyk nieczuły demon
Bezradne chmury płoną

15.08.2009. 08:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =