Strona główna · Matylda · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Wstydu ktoś pragnie namiętnie
Leżę
Niecierpliwą twarz nareszcie rozbierają wargi
Pierwsze jak usta drżą

Na namiętność słodkiie wargi patrzą gorąco
Niecierpliwa rozkosz pragnie jej zapachu
Gorące piękno wstydliwie szuka rozłąki
Drżysz

Patrzy niecierpliwie ona na rozstanie
To ciała
Klatka szuka ciał
Ja czekam na wargi

Uśmiech nie leży na spojrzeniu
Twoja klatka między uśmiechem i cichym bólem patrzy na was
Nasze włosy czekają po pełnym ciał pocałunku na nas
Leży delikatnie zapach

Wstydu ktoś pragnie namiętnie
Leżę
Niecierpliwą twarz nareszcie rozbierają wargi
Pierwsze jak usta drżą

Na namiętność słodkiie wargi patrzą gorąco
Niecierpliwa rozkosz pragnie jej zapachu
Gorące piękno wstydliwie szuka rozłąki
Drżysz

16.12.2009. 05:39

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =