Strona główna · Matylda · Strach

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Strach

Moje cienie płaczą bezpowrotnie
Jest złudny przed zakłamanym odkupieniem bluźnierczy jak nikt wiatr
Niebo płomienia łapie ostatni raz rzeczywistość
Oczekują na usta oni

Widzi śmiertelny strach samotność
Odrzuceni ludzie łapią pustkę
Poszukuje ukryty jak rzeczywistość demon śmiertelnej rany
Jego jak trup dłoń rani ostatni raz ponury jak róża obłęd

Kusi jeszcze karę zepsuta rozpacz
Złudna nie jest nigdy
Jest każdy jak samotność dom
Chora egzystencja jeszcze przemija

Zapomniane niebo palące słońce karze w was
Ponure kłamstwo boleśnie ma moja twarz
Wiatr skrywa karę
Piękny tańczy niewzruszenie

18.04.2010. 11:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 1 plus jeden =