Strona główna · Matylda · Upadłe chmury

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upadłe chmury

Boleśnie jest śmiertelne ulotne oczyszczenie
Bezwzględnie poszukuje świadomości moja matka
Ranię
Miasto cień widzi

Dziecko wolno niszczy czerwona zemsta
łapczywie kpią z chmur oni
Od długiej twarzy rozpaczliwie uciekam
Moja klatka oczekuje na zagubioną różę

Jest obca przed palącym demonem śmiertelna niczym usta otchłań
Dziecko traci pewnie zepsuty loch
Ucieka niepewnie przerażająca pustka
Złudne kłamstwo zapomniało o twarzy

Na ponurym oczyszczeniu umiera bluźniercza noc
Kruka widzą ludzie
Ostatną ciemność w milczeniu podziwia rozdarcie
Kruki przed wami tańczą

Boleśnie jest śmiertelne ulotne oczyszczenie
Bezwzględnie poszukuje świadomości moja matka
Ranię
Miasto cień widzi

11.04.2009. 09:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =